ROSSMANN PROMOCJA -55% NA KOLORÓWKĘ | POLECENIA, OSTRZEŻENIA ORAZ WISHLISTA

21:09

Już jutro startuje kolejna edycja słynnej promocji w Rossmannie na kosmetyki kolorowe. Zapewne macie już przygotowane swoje wishlisty, jednak może są wśród Was jeszcze takie osoby, które wciąż wahają się nad zakupem jakiegoś produktu albo poszukują inspiracji do zakupów. I dlatego postanowiłam sporządzić swoją listę produktów - tych, które mi się sprawdziły i tych, których zakup z całego serca Wam odradzam. Ciekawych co się w nich znalazło, zapraszam serdecznie na dzisiejszy wpis :)


Na sam początek jednak krótko o zasadach:

Co prawda niektórzy mieli już okazję skorzystać z promocji, jednak ta dla wszystkich rozpoczyna się 9-ego października i trwa do piątku 19-ego włącznie lub do wyczerpania zapasów. Rabat -55% przysługuje Klubowiczowi (czyli osobie, która posiada Kartę Klubu Rossmann na aplikacji) przy zakupie minimum trzech produktów o różnych kodach kreskowych, które wchodzą w promocję. I nawet jeśli będziecie mieli więcej niż trzy kosmetyki, ale któreś z nich będą miały ten sam kod kreskowy, to rabat naliczy się tylko na jedną sztukę - warto o tym pamiętać, zanim wpadniemy na pomysł zrobienia zapasu naszego ulubionego podkładu o odpowiednim kolorze :) Z promocji będzie można skorzystać maksymalnie 3 razy (jedna karta to max. 3 zakupy po min. 3 kosmetyki kolorowe), oczywiście w czasie jej trwania. Promocje się nie łączą, rabat więc nalicza się od ceny regularnej.

To tyle jeśli chodzi o sprawy techniczne, czas na konkrety.


CO POLECAM?

Zacznijmy może od pozytywów, czyli od produktów, które mi się sprawdziły.


  • róż do policzków Wibo Ecstasy Brusher (21,99 zł/4,5 g)- wypiekany róż inspirowany słynnym różem marki Nars. Opakowanie posiada lusterko i jest zamykane na klik. Mam nr 01, jest to taki przybrudzony róż z delikatną, rozświetlającą poświatą. Nie robi plam, nie brudzi, daje naturalny efekt i fajnie można zbudować nim pożądane przez nas nasycenie koloru.
  • eyeliner Eveline Celebrites (12,99 zł/100 ml) - nie bez kozery ten eyeliner trafił do moich ulubieńców. Ma bardzo poręczny pędzelek, którym świetnie maluje mi się kreskę na powiece - i to nawet podczas jazdy autobusem :) A do tego czerń jest głęboka i nie schodzi w brzydki sposób podczas dłuższego noszenia.
  • podkład Eveline Liquid Control HD (36,49 zł/32 ml) - o płynnej konsystencji, którą aplikuje się za pomocą pipety. Ma średnie krycie, które można budować, nie robi efektu maski, a skóra może po nim oddychać i wygląda naturalnie. Nie waży się, nie zapycha ani nie przesusza skóry, a do tego jest naprawdę trwały.
  • matowa pomadka Lovely K*Lips (25,39 zł/szt.) - sprzedawana w pakiecie z dopasowaną kolorystycznie konturówką do ust, ale przyznaję, że jej nie używam, więc się na jej temat nie wypowiem. Za to sama pomadka to dla mnie odkrycie zeszłego roku, a kolor 07 Magic Dessert, który kupiłam na poprzedniej promocji, jest moim ulubionym i najczęściej używanym przeze mnie produktem do ust. Pomadka ma świetne nasycenie koloru, bezproblemowo rozprowadza się na ustach, nie wysusza ani ich nie skleja, nosi się ją bardzo komfortowo. To mój nr 1 jeśli chodzi o matowe pomadki do ust! 
  • tusz do rzęs Lovely Pump Up (13,99 zł/8 ml) - klasyk blogosfery, który sprawdził się i u mnie. Nie osypywał się, nie sklejał, nie robił efektu pandy wokół oka, bardzo dobrze pracowało mi się jego silikonową szczoteczką. Fajnie podkręcał rzęsy, łatwo można było uzyskać efekt wachlarza rzęs wokół oka, na którym mi najbardziej zależy.
  • rozświetlacz do twarzy Lovely Gold (lub Silver) Highlighter (10,59 zł/szt.) - kolejny mój ulubieniec. Piękny rozświetlacz za naprawdę niską cenę. Ma świetną pigmentację, robi piękną taflę na twarzy i to z wyczuciem - po jego użyciu nie świecimy się jak choinka. Jego jedynym minusem jest dość kruche opakowanie, ale da się to przeżyć.
  • korektor Maybelline Affinitone (31,99 zł/7,5 ml) - zużyłam kilka opakowań tego produktu i za każdym razem jestem z niego zadowolona. Pięknie stapia się z podkładem, dobrze kryje niedoskonałości i nawet w dość zadowalający sposób radzi sobie z moimi cieniami pod oczami. Nie podkreśla zmarszczek mimicznych i jest prosty w aplikacji, a do tego niezwykle wydajny.
  • podkład Lirene City Matt (25,99 zł/30 ml) - mam do niego ogromny sentyment, ponieważ jest to pierwszy fluid, jaki używałam, gdy zaczynałam swoją przygodę z makijażem. Ma średnie krycie, ładnie stapia się z cerą i wygląda naturalnie. Na pewno nie dla osób bardzo zaawansowanych w makijażu, o wiele lepiej sprawdzi się tym, którzy stosują subtelny "make up no make up". Mimo tego naprawdę wart uwagi.

Jak widać, większość polecanych przeze mnie produktów to marki z niższej półki cenowej, jednak moim zdaniem w większości są to takie perełki, że naprawdę nie warto sięgać po droższe specyfiki z drogeryjnych szaf, zwłaszcza, że wyższa cena nie zawsze gwarantuje w pełni zadowolenie z kupionego produktu.


CO ODRADZAM?

Często jest jednak tak, że coś się u nas nie sprawdza. I ja też tak mam, i to nawet z niektórym klasykami, które zewsząd są mi polecane.


  • pomadka matowa Eveline Oh My Lips! (26,79 zł/szt.) - sprzedawana w pakiecie z konturówką, jak wcześniej wspomniana pomadka Lovely K*Lips, jednak jej jakość znacząco od niej odbiega. Pomadkę kiepsko się rozprowadza, do tego skleja usta i daje uczucie przesuszenia. A jakby tego było mało, to jeszcze brzydko się zjada.
  • tusz do rzęs Eveline Volumix Fiberlast (16,39 zł/9 ml) - miałam wersję pogrubiająco-rozdzielającą, tę w złotym opakowaniu i byłam bardzo zawiedziona efektem. Po wielu pozytywnych recenzjach spodziewałam się dobrego tuszu, za to dostałam sklejone rzęsy i wybrudzone oko podczas malowania. Do tego tusz zostawiał grudki, nawet mimo wytarcia szczoteczki po wyjęciu z opakowania.
  • podkład Miss Sporty Insta Mousse (17,99 zł/30 ml) - słyszałam opinię, że jest to tańszy odpowiednik słynnego podkładu Lumene. I choć tego klasyka nigdy nie miałam, to jeśli to porównanie jest prawdą, to nie mam zamiaru wydawać na niego tyle pieniędzy, bo pójdą one w przysłowiowe błoto. Podkład ciastkuje się, brzydko odznacza na twarzy, postarzając nas i nie utrzymuje na skórze obiecanych 12 godzin.
  • korektor Maybelline Instant Anti Age Eraster (46,99 zł/6,8 ml) - tak zachwalany przez wielu korektor pod oczy u mnie kompletnie nie radzi sobie z cieniami (a nie mam ich przecież aż tak dużych!). Niezależnie, ile bym go nałożyła, to i tak coś przebija. Do tego korektor podkreśla załamania i zmarszczki mimiczne, i kiepsko łączy się z podkładem.
  • pomadka Maybelline Vivid Matte Liquid (31,39 zł/8 ml) - kupując ją liczyłam na piękny matt, a dostałam półmatową pomadkę, która może i łatwo się nakłada, ale pozostawia grudki i skleja usta. Mimo jej dobrej trwałości, na pewno nie kupię nowego opakowania.
  • tusz do rzęs Max Factor 2000 Calorie (35,49 zł/9 ml) - jeden z moich największych zawodów, jeśli chodzi o tusze do rzęs. Tak zachwalany nie zrobił u mnie żadnego efektu wow. Nie podkręca, nie wydłuża, nie robi z moimi rzęsami nic poza nadaniem im delikatnego koloru i... sklejeniem rzęs. Miałam do niego kilka podejść, ale za każdym razem kończyło się dramatem.
  • podkład L'Oreal True Match (66,99 zł/30 ml) - dla mnie to dobry podkład na raz, jednak jeśli zaczynam go używać kilka dni z rzędu na twarzy wygląda beznadziejnie. Mimo łatwej aplikacji, szybko schodzi z twarzy, przez co nie wygląda się świeżo tylko bardziej staro. Cena w ogóle nie współmierna do jakości.



MOJA WISHLISTA

Tak naprawdę to jeszcze nie wiem, czy w ogóle będę korzystać z tej promocji. Nie mam bowiem wielkich potrzeb, a nie chcę też niczego kupować "na zapas", bo to mija się z celem, zwłaszcza, że kolorówka nie zużywa się u mnie zbyt szybko, a kolejna edycja tej promocji będzie na wiosnę przyszłego roku i do tego momentu moje aktualne zasoby powinny mi wystarczyć. Może jednak skuszę się na kilka rzeczy i jeśli tak się stanie, to na pewno będą to:


  • gąbeczka do makijażu Wibo Pro Beauty (18,99 zł/szt.) - o której słyszałam same dobre recenzje i chętnie sprawdziłabym, czy u mnie się sprawdzi.
  • korektor Lovely Liquid Camuflage (13,49 zł/szt.) - moje poszukiwania idealnego korektora wciąż trwają, a ten zbiera same pochwały, więc może i z moimi cieniami pod oczami by sobie poradził?

I tu zaczynają się schody, bo potrzebuję 3 produktów, by skorzystać z promocji, a nawet nie mam mocnej trójki. Te dwa pierwsze kosmetyki są moimi pewniakami na liście, reszta to te, które mnie ciekawią:


  • bronzer Wibo Beach Cruiser (27,99 zł/22 g) - ale z racji, że dość rzadko sięgam po bronzer, to jest to raczej bardziej moja zachcianka niż rzeczywista potrzeba.
  • puder sypki Wibo Banana lub Rice Powder (16,99 zł/5,5 g) - już od kilku promocji próbuję kupić któryś z tych produktów i za każdym razem są wyprzedane.
  • tusz do rzęs Maybelline Lash Sensational (36,99 zł/9,5 ml) - klasyk, którego nie miałam.
  • puder Rimmel Stay Matte (28,99 zł/14 g) - kolejny klasyk, który chętnie bym sprawdziła, ale mam jeszcze pudry w zapasie, a one nie schodzą u mnie zbyt szybko, więc kupowanie na zapas wydaje mi się bezsensu.
  • krem BB Bourjous Healthy Mix (55,99 zł/30 ml) - jestem go bardzo ciekawa, ale raczej kupię go na wiosnę, by móc przetestować w przyszłoroczne lato.
  • korektor Bourjous Healthy Mix (47,99 zł/7,8 ml) - podobno świetnie radzi sobie z cieniami pod oczami, chętnie bym się o tym przekonała.
  • pomadka Trends from Paris by L'Oreal. Lip Paint Lacquer (55,99 zł/8 ml). 


Mieliście któryś z tych produktów? Co o nich sądzicie? Dajcie znać, czy w ogóle warto pokusić się o zakup któregoś z nich :)


*** ceny podane we wpisie są cenami regularnymi w Rossmannie



A wcześniej o tej promocji pisałam tutaj:
>>> -55% NA KOSMETYKI KOLOROWE W ROSSMANNIE | HAUL + PIERWSZE WRAŻENIA


Dajcie znać jak wyglądają Wasze listy zakupów i czy w ogóle macie zamiar skorzystać (lub już skorzystałyście) z tej promocji :)

Inne posty z tej kategorii

27 komentarzy

  1. Ja mam na oku dwa produkty, ale jeszcze nie wiem czy się wybiorę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam kilka produktów z tej listy :)
    Tusz Lovely też bardzo lubię - jak na tak niską cenę jest świetny! Ale dużo lepiej sprawdza się u mnie 2000 calorie, dlatego w sumie zdziwiłam się, że u Cb nie do końca dał radę.. Szkoda. Co do Maybelline Lash Sensational to mam mieszane mocno uczucia, na początku byłam nią mocno zawiedziona.. Dopiero praktycznie pod koniec użytkowania zaczęła dawać radę i ładnie wydłużać, ale też nie jest to efekt 'wow'.
    Podkład Eveline na pewno kupiłam - przekonałaś mnie! :) Tz oczywiście jak będzie dostępny. Tusze od nich lubię, miałam kilka (ale akurat wspomnianego przez Cb nie) i każdy był fajny całkiem. Też planuję kupić gąbeczkę i korektor, na pudry wibo będę polować - może tym razem uda się kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kupisz to daj znać, czy podkład Eveline się u Ciebie sprawdził, jestem tego bardzo ciekawa :D

      Usuń
  3. Bardzo przydatna recenzja! :) Będę zaglądać częściej :*

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja siedzę i myślę od kilku dni czy serio potrzebuję skorzystać z tej promocji ;D Z poprzedniej edycji nie skorzystałam, jedynie z tej jeszcze poprzedniej. Owszem kusi mnie parę kosmetyków, jak np. czekoladka z Lovely, czy pomadka k-lips oraz tusz żółty, ale no nie wiem no naprawdę nie wiem. Kolorówka zużywa się u mnie w bardzo żółwim tempie i może stad te wahania.. eh. ALE wiele kosmetyków które polecasz jak widać jest na mojej wish liście ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie nie ma listy i się nie wybieram mam za dużo zapasów a nie mam gdzie tego trzymać

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się nie wybieram, bo niczego konkretnego nie potrzebuję ;) Także po co kusić los :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie polecam słynnego podkładu Healthy mix, ale to , że u mnie się nie sprawdził, nie znaczy , że u innych będzie to samo ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam próbkę tego podkładu i nie zachęciła mnie ona do zakupu, ale nie umieściłam go w poście, bo jednak nie sprawdzałam go na dłuższą metę ;)

      Usuń
  8. A ja lubię ten tusz z Max Factor, True Match też bardzo mi odpowiada, nie sięgnęłam po niego znowu tylko dlatego, że szybko się nudzę, haha.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja chciałam dziś zrobić zakupy online, ale niestety wszystkie interesujące mnie produkty były niedostępne..

    OdpowiedzUsuń
  10. Nasze listy naprawdę mocno się pokrywają :D Super, w końcu ktoś ma podobne zdanie jak ja (np. o strasznym korektorze Instant Anti-Age) :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam ulubieńców, na szczęście nie znam bubli, ani tych z wish listy. Jeżeli lubisz eyelinery, to polecam ten z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja akurat już zrobiłam listę tego co mam kupić i za parę godzin będę na sklepach więc nie będę kombinować i zmieniać bo potem znowu nakupię za dużo i połowa pójdzie do kosza bo nie zdążę zużyć przed końcem daty ważności xD Potwierdzam że maskara 2000 calorie oraz podkład True Match są do niczego - miałam je wiele lat temu i srogo się zawiodłam :P

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze nie skorzystałam z promocji ale na pewno zaszaleję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja omijam szerokim łukiem te promocje :) dzięki minimalizmowi jaki wprowadziłam kilka lat temu, kosmetyki do makijażu nabywam tylko gdy się kończą i są to same perełki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam niektóre pozycje z twojej listy, a tusz Lovely Pump Up muszę w końcu wypróbować, wszyscy go chwalą :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak to już bywa, że jedne kosmetyki świetnie się spisują u nas, a u innych zupełnie nie. Ja na poprzedniej promocji kupiłam korektor ( który już znałam wcześniej ) i krem BB z Bourjois i bardzo je lubię i szczerze polecam. Trochę mnie kusi ta promka, ale rozsądek nakazuje nie zaglądać do Rossmanna, więc jeszcze nie wiem jak to się skończy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też lubię eyeliner Eveline. Za to tusz do rzęs Lovely Pump Up w ogóle się u mnie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tym razem chyba zrezygnuję z promocji, najpierw muszę wykończyć zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na twoim blogu jak zawsze pięknie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie sprawdziły się u nas podobne kosmetyki:D Loreal True Match jak dla mnie jeden z gorszych, drogeryjnych podkładów. Tusz 2000 calorie to jakieś nieporozumienie, był tragiczny!

    OdpowiedzUsuń
  21. promocje w rossmanie są najlepsze

    OdpowiedzUsuń

Cześć :) Cieszę się, że tu jesteś i że chcesz skomentować ten wpis! Informuję, że nie ma u mnie obserwacji za obserwację, na pytania zawsze odpowiadam zaraz pod nimi, a komentarze nic nie wnoszące do dyskusji (coś w stylu „świetny blog, wpadnij do mnie”) od razu kasuję. Do następnego! :)

Jestem tutaj

INFORMACJA

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka) zapisywane na Twoim komputerze. Korzystając z niej, wyrażasz na to zgodę. Więcej o polityce prywatności, obowiązującej na stronie, przeczytasz w odpowiedniej zakładce w górnym panelu bloga.