PIELĘGNACJA WŁOSÓW Z GARNIER | SERIA BOTANIC THERAPY MITYCZNA OLIWKA

18:05

szampon, odżywka do włosów, odżywka, maska do włosów, maska, garnier, botanic therapy, mityczna oliwka, garnier botanic therapy, botanic therapy mityczna oliwka, seria do włosów

Po krótkiej przerwie wracam do Was i to od razu z wyczekiwaną recenzją! Jak już wiecie z ostatniego przeglądu kosmetycznego, w minionym miesiącu udało mi się dostać po raz pierwszy do testowania na portalu wizaż, dzięki czemu przybyła do mnie seria do pielęgnacji włosów od Garnier - Botanic Therapy Mityczna Oliwka. I dzisiaj, po miesiącu jej regularnego stosowania, trochę o efektach, jakie zauważyłam. Zaciekawionych, jak sprawdziły się u mnie te produkty, zapraszam na dzisiejszy wpis!

Zestaw, który do mnie przybył, składał się z trzech kosmetyków: szamponu, odżywki do włosów oraz maski. Przez ostatni miesiąc wypróbowałam go na wszelkie sposoby - myjąc włosy tylko samym szamponem, z odżywką, z odżywką i maską lub z samą maską, dzięki czemu myślę, że w pełni sprawdziłam te produkty i z czystym sumieniem mogę je zaopiniować.

Na początek jednak słów kilka o samej serii:
Garnier Botanic Therapy Mityczna Oliwka to produkty intensywnie odżywiające, przeznaczone do włosów bardzo suchych i zniszczonych. Kosmetyki te nie mają obciążać włosów, za to ich zadaniem jest odżywienie i wzmocnienie, wydobycie ich naturalnego piękna oraz ułatwienie rozczesywania. Kosmetyki te przeznaczone są nawet do codziennego stosowania. Pozbawione są parabenów, zawierają naturalne ekstrakty, a głównym z nich jest oliwa z oliwek.

Natomiast moje włosy są:
Średniej długości, z natury bardzo proste i lejące. Cienkie, pozbawione objętości i oklapnięte, bez blasku. Przez kilkukrotne rozjaśnianie w ciągu ostatniego roku są mocno przesuszone i bardziej podatne na wszelakie uszkodzenia. Ewidentnie potrzebowały odżywienia - uznałam więc, że ów seria może się u mnie nieźle sprawdzić. Ja stosowałam te produkty regularnie przy każdym myciu przez ostatni miesiąc - włosy myję średnio co dwa dni.

Tyle słowem wstępu, przejdźmy zatem do konkretów!



KROK 1: SZAMPON


szampon, szampon do włosów, garnier, garnier botanic therapy, mityczna oliwka, pielęgnacja włosów

Gdy wyciągnęłam tę butelkę z paczki, moją pierwszą myślą było: "kiedy ja to zużyję?!". Doskonale bowiem wiem, jak kiepsko idzie mi zużywanie szamponów, a tu butelka jest przeogromna (liczy sobie 400 ml!). Mimo swych dość sporych gabarytów jest bardzo poręczna w użyciu, fajne jest też to, że dobrze widać, ile produktu pozostaje w środku. Szampon ma przezroczystą, dość gęstą, ale lejącą się konsystencję, która dobrze się pieni - nie potrzeba zbyt wiele produktu, by dokładnie umyć włosy, co również świadczy o dużej wydajności. Ma piękny, oliwkowy zapach - i choć osobiście nie jestem miłośniczką oliwek, to akurat bardzo przypadł mi on do gustu. Nie jest bowiem nazbyt intensywny, a mimo to dobrze wyczuwalny i nieprzeszkadzający w stosowaniu. Na włosach jednak nie utrzymuje się zbyt długo. Stosowałam go różnie - samodzielnie, ze wszystkimi produktami z tej serii, z samą odżywką lub z samą maską, czy po peelingu skóry głowy i za każdym razem sprawdzał się podobnie. Przede wszystkim dobrze myje włosy, domywa je i nie obciąża. Nie podrażnia skóry głowy, delikatnie odżywia i nawilża kosmyki, jednak stosowany samodzielnie sprawia, że włosy się plączą i szybciej stają się oklapnięte. Rzadko jednak stosuję sam szampon do pielęgnacji włosów, więc nie jest to dla mnie bardzo duży minus.


KROK 2: ODŻYWKA


pielęgnacja włosów, odżywka, odżywka do włosów, garnier, garnier botanic therapy, mityczna oliwka, botanic therapy mityczna oliwka

W tym przypadku kompletnie nie pogardziłabym większym opakowaniem (to ma 200 ml), bowiem choćbym nie wiem jak bardzo się starała, to i tak odżywki do włosów zużywam w oka mgnieniu, normalnie, jakbym je zjadała. A wcale zbyt wiele ich na mojej średniej długości włosy nie nakładam! Ten egzemplarz mimo swych gabarytów jest całkiem nieźle wydajny - jedna większa doza w zupełności wystarcza na dobre odżywienie włosów. Sam produkt bardzo dobrze wydobywa się z opakowania, niestety, jego minusem jest to, że nie widać, ile odżywki pozostało w środku. Ta ma kremową, dość gęstą konsystencję i równie piękny, oliwkowy zapach. Po użyciu nie jest on jednak zbyt mocno wyczuwalny na włosach. Za to działanie ma świetne! Moje włosy bardzo się polubiły z tą odżywką, po użyciu były miękkie i gładkie, lejące się i pełne blasku. Ich odżywienie było widoczne na pierwszy rzut oka, co mnie szczerze zachwyciło. Do tego podczas stosowania jej z samym szamponem z tej serii miałam wrażenie, jakby moje włosy były bardziej odbite od nasady, dzięki czemu nabierały delikatnie większej objętości.


KROK 3: MASKA


garnier, garnier botanic therapy, botanic therapy, maska, maska do włosów, pielęgnacja włosów, mityczna oliwka, maska mityczna oliwka, garnier mityczna oliwka

300 ml opakowanie tej maski przeraziło mnie równie mocno, co gabaryty wspomnianego wcześniej szamponu. Jest ono duże, zakręcane i całkiem nieźle wydobywa się z niego produkt. Ma on piękny, oliwkowy zapach, który tym razem jestem w stanie wyczuć po umyciu i wysuszeniu na włosach nawet następnego dnia (choć może to efekt nakładania na głowę po kolei trzech produktów o takim samym zapachu). Nie jest on jednak zbyt intensywny i przeszkadzający. Konsystencja maski jest dość ciekawa - jest to zbite, gęste "masło", które po kontakcie z ciepłem skóry nie przelewa się przez palce i naprawdę niewielka ilość wystarcza na porządne pokrycie i odżywienie włosów. Jeśli już przy aplikowaniu jesteśmy - trzeba bardzo uważać, by nie obciążyć sobie włosów nadmierną ilością nałożonego produktu. Nakładany z głową sprawia jednak, że włosy są porządnie odżywione, świetnie się układają, są miękkie, lejące i pełne blasku. Produkt też nie sprawia, że te szybciej się przetłuszczają, czy tracą swoją objętość. Maska swoje działanie ma bardzo podobne do działania odżywki, tylko konsystencja tych produktów jest od siebie zupełnie różna. Stosowana jednak z samym szamponem sprawdza się u mnie gorzej niż wspomniana wcześniej odżywka, za to wraz z całym zestawem zachwyca. Jest więc to dla mnie dość niejednoznaczny produkt.



PODSUMOWUJĄC: 

Kosmetyki stosowane razem w serii bardzo dobrze działały na moje włosy. Sprawiły, że te dobrze się układały, były miękkie, gładkie, lejące się i pełne blasku. Zwłaszcza ten ostatni rezultat bardzo mnie zachwycił. Najlepiej sprawdziła się u mnie odżywka (stosowana wraz z szamponem), po pierwszym użyciu nie mogłam uwierzyć, że mogę mieć tak lśniące i delikatnie odbite od nasady włosy! Jestem bardzo zadowolona, że mogłam sprawdzić te produkty, myślę, że kiedyś do nich wrócę. Mają bowiem dobre działanie, do tego wszystkie kosmetyki z tej serii są dość wydajne w stosunku do swojej objętości, mają ładny zapach, uprzyjemniający aplikację i są łatwo dostępne. Jak na średnią półkę cenową - naprawdę warte sprawdzenia. I choć może nie wpisują się w aktualny trend naturalnej pielęgnacji, uważam, że są godne uwagi.



Mieliście już do czynienia z tą serią? A może inne produkty do pielęgnacji włosów od Garnier zapadły Wam w pamięć? Dajcie znać w komentarzach! :)

Inne posty z tej kategorii

23 komentarzy

  1. A już chciałam powiedzieć, że z garniera to nieee... a tu proszę! rozejrzę się w takim razie za tą serią:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje testowania z wizażem, pierwsze koty za płoty to teraz już będzie z pewnością częściej ;-) Ja także chciałam przetestować własnie tą serię, dlatego uważnie czytałam Twój post. Trochę mnie zmartwiła ta ogromna butla szamponu, bo 400 ml to naprawdę za dużo jak na wypróbowanie kosmetyku. Ale może mają też mniejsze opakowania? Jeśli chodzi o odżywki to u mnie one schodzą wolno, za to maski szybciutko. Widać od razu że każdy ma inne przyzwyczajenia. Chyba z tego zestawu skomponowałabym dla siebie taki mniejszy - właśnie szampon i maskę. Ciekawe jak poradziły by sobie te kosmetyki z moimi kręciołami? Zauważyłam bowiem, że często przy produktach do włosów mamy zupełnie różne odczucia i opinie, widać nasze włosy są zdecydowanie różne. Pozdrawiam! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z zasady nie sięgam po oliwkowe produkty - nie cierpię oliwek, a zwłaszcza ich zapachu :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z zasady też, a tu proszę - nawet mi się spodobał ;)

      Usuń
  4. Mnie ta seria bardzo ciekawi i myślę, żeby sobie kupić cały zestaw.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się nigdy nie udało dostać do testów na wizażu. O tej serii jeszcze nie słyszałam, już dawno nie miałam nic do włosów od Garniera. Cieszę się, że zestaw ten się u Ciebie sprawdził, no i szkoda,że odżywka jest w tak niewielkim opakowaniu - jednak ona się szybciej kończy, niż szampony czy maski:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta seria mnie kusi już od dłuższego czasu :D Bardzo fajna szata graficzna, no i po przeczytaniu wiem, że efekt odżywki też by mnie mógł zachwycić, kiedyś może to trio wpadnie w moje łąpki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusie mnie ta seria już od jakiegoś czasu, ale jako fanka naturalnych kosmetyków, nadal trzymam się z ziołowymi szamponami. Zaintrygowała mnie jednak ta maska do włosów. Szukam dobrego kosmetyku, który nieco zagęści mi włosy i zastanawiam się czy ten produkt dałby sobie radę? Dla porównania napiszę, że rodzaj włosów mamy niemal identyczny :D Czytając to, co napisałaś o włosach, mogłabym równie dobrze powiedzieć o moich :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogólnie lubię kosmetyki oliwkowe , miałam szampon z innej firmy ale nawet się sprawdził wiec ten jest tez godny uwagi w przyszłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedyś częściej używałam Garniera teraz jakoś zapomniałam o tej marce

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja garniera produkty do włosów skreśliłam ze swojej listy zakupowej już dawno. Starannie muszę dobierać wszelkiego typu kosmetyki do włosów, bo w przeciwnym razie pojawia się u mnie łupież. Jest to niestety reakcja alergiczna na niektóre składniki produktów. Po stosowaniu szamponów i odżywek tej marki, musiałam niestety doprowadzić skórę głowy do porządku. Tej serii produktów nie znam, z Twojego opisu widać, że te kosmetyki dla moich cienkich włosów byłyby świetne, bo odbiłyby je trochę od nasady głowy, ale nie wiem, czy po wcześniejszych doświadczeniach skusiłabym się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie warto ryzykować, skoro wcześniej tak działały na Ciebie ich produkty, to z tymi raczej nie będzie inaczej...

      Usuń
  11. świetna recenzja, z chęcią bym spróbowała tych kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam wcześniej o tej serii ale naprawdę bardzo mnie zachęciłaś i chętnie się w nią zaopatrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa seria, pierwszy raz się z nią spotykam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O jakie fajne kosmetyki nigdy ich nie miałam..muszę na nie spojrzeć w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  15. O, a ja pierwszy raz widzę tę serię. Kolor ma świetny, khaki ♥ Co do działania - ogólnie Garniera produkty sobie cenię, zdarzają się buble, ale jednak większość to te "must have". Tej nie miałam, za miesiąc lecą do Polski więc to dobra okazja aby się w nie zapatrzeć ☺

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety ja jestem bardzo czuła na zapachy i oliwka zdecydowanie nie jest dla mnie, fujka :< Szkoda, bo sama seria wydaje się ciekawa, szczególnie maska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są jeszcze dwie inne nowe serie z tej serii: olejek rycynowy i migdał oraz miód i propolis :)

      Usuń
  17. Z Garniera też wolę bardziej odżywki niż same szampony :)

    OdpowiedzUsuń
  18. podobają mi się, ale na razie mam jeszcze zapasy :)

    OdpowiedzUsuń

CZEŚĆ! :)
Cieszę się, że tu jesteś i że chcesz skomentować ten wpis! Chcę jednak, żebyś wiedział/a, że nie ma u mnie obserwacji za obserwacje, a wszystkie komentarze przejawiające chamstwo lub po prostu nic nie wnoszące do dyskusji (np. „świetny blog, wpadnij do mnie”) od razu będą kasowane. Proszę, szanujmy siebie i swój czas. Natomiast do każdego konstruktywnie komentującego prędzej czy później zajrzę :) A jeśli masz do mnie jakieś pytanie - śmiało je zadaj, a odpowiem na nie pod Twoim komentarzem najszybciej, jak będzie to możliwe. Pięknie dziękuję za wszystkie konstruktywne opinie! Będzie mi niezwykle miło, jeśli dołączysz do moich obserwatorów i zechcesz mnie odwiedzać w przyszłości!
Do zobaczenia! :)

Jestem tutaj

TRANSLATE