OSTATNI KWARTAŁ 2017 ROKU | ALIEXPRESS HAUL

12:39

Nie wiem, jak to się stało, ale przed nami już ostatnie dni stycznia, a co za tym idzie - ostatni moment na podsumowania minionego roku. I ja, wykorzystując ten czas, przychodzę dzisiaj do Was z moim pierwszym haulem na blogu. Jeżeli jesteście ciekawi, co takiego w ciągu ostatnich miesięcy przyleciało do mnie z Chin, to Was zapraszam na dzisiejszy wpis!

Na początku 2017 roku bowiem (dosłownie!, bo to było jakoś w trzech pierwszych dniach roku) w końcu się przełamałam i postanowiłam sama spróbować zacząć zamawiać ze znanego już niemal wszystkim i słynnego wszem i wobec AliExpress. Z początku były to głównie zegarki i case na telefon za kilka złotych, ale od czegoś trzeba zacząć, prawda? Pamiętam jak dziś, jak bardzo się wtedy tym wszystkim zachłysnęłam i nieraz zdarzało mi się kupować coś kompletnie zbędnego... Ale tak to już chyba z tym Alie jest, że wchodzisz tam na własną odpowiedzialność. Bo choć nie wiesz, że czegoś takiego potrzebujesz, to właśnie tam uświadomią ci, że jest ci to wręcz niezbędne do życia i musisz wrzucić to do koszyka. Po kilku miesiącach jednak jakoś tak samo z siebie mi przeszło. I zamiast cieszyć się tym stanem rzeczy, zrobiłam zupełnie na odwrót i we wrześniu dołączyłam do dwóch grup na Facebook'u, skupiających miłośników AliExpress, i co tu kryć - przepadłam. Znów miałam takie miesiące, że potrafiłam być niemal codziennie na poczcie po kolejną przesyłkę z Alie (tak, że już nawet niektóre panie mnie nie legitymują z dowodu) i nieczęsto, odbierając ją, zastanawiałam się, co to takiego i czy ja naprawdę to zamówiłam. 

I dzisiaj pokażę Wam właśnie, co się w nich znalazło.

*UWAGA* Tych rzeczy z pewnością byłoby więcej, ale po pierwsze: jeszcze kilka do mnie idzie (ostatnio jakoś to dłużej się odbywa) i po drugie: niektóre z zamówień były świątecznymi upominkami dla znajomych i choć je udokumentowałam, to jakoś na początku tego roku w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach "usunął mi się" (pewnie ja sama to sobie zrobiłam, ale nie pamiętam jak i kiedy, więc zwalam winę na komputer) cały folder ze zdjęciami do najbliższych wpisów na bloga... Musiałam więc robić je wszystkie raz jeszcze i w niektórych przypadkach po prostu nie miałam już możliwości zrobienia duplikatu fotografii. Ale to dobra wiadomość dla wszystkich tych, którzy nie lubią długich postów, bo dzięki temu będzie dziś trochę krócej :)

#1

Zaczynamy z grubej rury - od mojego produktu pierwszej potrzeby w ostatnim czasie (nic więc dziwnego, że wylądował w ULUBIEŃCACH 2017 ROKU) - opaski do włosów. Ale nie jest to taka zwykła opaska, o nie! Pomaga mi ona podczas nakładania maseczek, czy innych tego typu specyfików na twarz, dzięki niej w końcu moje włosy nie topią się w kremie. Zawsze strasznie mnie to irytowało, przez co zwyczajnie nie miałam ochoty, by użyć kremowej maseczki, bo nigdy nie zebrałam włosów w taki sposób, by jakiś z nich się przy okazji tego zabiegu nie upaćkał. Jednak odkąd ją mam, zaczęłam częściej sięgać po tego typu maski i muszę przyznać, że robię to z chęcią. Opaska jest nie tylko funkcjonalna, miła w dotyku, ale również świetnie wygląda. I choć miałam z nią lekkie przeboje (na jedną czekałam 3 miesiące, aż skończyła się jej ochrona i musiałam zakładać spór, kilka dni przed końcem ówczesnej ochrony zamówiłam drugą u innego sprzedawcy i też strasznie mi się dłużyło czekanie na nią, ale w końcu przyszła), to gdy tylko ją odpakowałam, zobaczyłam, pomacałam i użyłam, następnego dnia zamówiłam kolejne trzy. (Nie pytajcie dlaczego i po co).

| KOSZT: 2,24 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 30/09-10/11 | LINK: *klikklik* |


#2

A skoro już o tych kolejnych wspomniałam, to ta jest jedną z nich, zamówiona na fali po otrzymaniu wcześniej wspomnianej opaski. Jest przyjemnie miękka i niesamowicie urocza, od razu wpadła mi w oko podczas przeglądania AliExpress. W moim zamyśle miała być dodatkiem do jednego z gwiazdkowych prezentów, w końcu są tu tak jakby rogi renifera. A dlaczego miała? Bo przyszła już grubo po świętach...
No cóż, będzie dla kogoś na następny rok.

KOSZT: 5,32 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 13/11-12/01 | LINK: *klikklik* |


#3

I kolejna opaska do maseczek, tym razem z motywem Różowej Pantery (którą uwielbiam od dziecka!). W odróżnieniu od swych poprzedniczek, ta ma bardziej prosty przód, ale miękki tył, świetne wyszycie pyszczka Pantery oraz urocze uszy. W pierwszym zamyśle miała być dla mnie, ale później sama stwierdziłam, że po co mi kolejna taka opaska i podarowałam ją mojej przyjaciółce. I z tego, co wiem, to świetnie się sprawdza w użyciu.

KOSZT: 6,20 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 13/11-27/12 | LINK: *klikklik* |


#4

Była jeszcze jedna opaska do masek, ale poleciała w upominku gwiazdkowym do kochanej nostami (tu link do jej bloga) i już drugiego zdjęcia się nie doczekała, może więc u niej będziecie mieli okazję ją zobaczyć, jeśli jesteście ciekawi tego fioletowego cuda z oczami i uszami :) Ale oprócz opasek do masek (haha, nie czuję, że rymuję) zamówiłam również i taką z innym przeznaczeniem - do ćwiczeń, wiecie, w myśl zasady: nowy rok, nowa ja. I muszę przyznać, że ta sprawdza się całkiem nieźle. Po pierwsze i najważniejsze: nie zjeżdża mi z włosów! Do tej pory każda tego typu opaska prędzej czy później (zazwyczaj prędzej) zsuwała się z moich miękkich i śliskich włosów... A ta dzięki gumowym wypustkom na wewnętrznej stronie fajnie je podtrzymuje, nie plącze ich, nie zjeżdża i nie uciska mnie w głowę.

KOSZT: 5,13 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 14/11-04/12 | LINK: (wygasł) |


#5

Jak już wspominałam na początku, kupowanie na Alie zaczynałam od zegarków i do tej pory nic się w tej kwestii nie zmieniło. Nadal jestem ich wielką fanką i nadal je tam kupuję (wręcz nałogowo). Miałam ich już kilka(naście?), kupuję zazwyczaj takie po 5-7 złotych, a gdy bateria się w nich wyczerpuje, nie wymieniam jej, tylko kupuję sobie nowy egzemplarz, dzięki czemu wciąż mam okazję mieć coś nowego i to za grosze. Ten tutaj jest prostym, klasycznym zegarkiem, bez cyferek na białej tarczy oraz ze złotymi elementami, umieszczona na prześlicznym, bladoróżowym pasku.

| KOSZT: 5,72 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 06/10-06/11 | LINK: *klikklik* |


#6


A skoro jesteśmy już w temacie zegarków, to przedstawiam Wam mój kolejny egzemplarz i swoistą perełkę w asortymencie. Jest to jeden z moich droższych zakupów na Alie i to z ukrytej aukcji, pierwszej takiej (kupujesz latarkę, a przychodzi zegarek, taka to aliexpressowa magia). Ale gdy tylko zobaczyłam tę piękną tarczę w gwiazdki na facebook'owej grupie (mówiłam już, że to zło w najczystszej postaci?), wiedziałam, że musi być mój! Nawet jeśli wcześniej nie przepadałam za zegarkami na bransolecie, to i tak wylądował on u mnie w koszyku. Zegarek przyszedł listem poleconym, dobrze zapakowany i zabezpieczony. Jest jeszcze piękniejszy, niż go sobie wyobrażałam. I co ważne - nie tyka zbyt głośno, jakbym nosiła na sobie bombę, czego trochę się obawiałam. Jedyne, co musiałam zrobić, by mógł na co dzień cieszyć moje oko, to tylko skrócić bransoletę u zegarmistrza. I voila!

| KOSZT: 34,95 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 02/11-14/12 | LINK: (wygasł) |


#7

I by płynnie przejść z tematu na temat, to teraz czas na bransoletkę, z którą najczęściej noszę moje wcześniejsze, nadgarstkowe zdobycze. Z nią też wiąże się pewna historia. Jak już wspominałam, na początku tego roku strasznie zachłysnęłam się zakupami na AliExpress, a ta bransoletka bardzo mi się spodobała. Więc zamówiłam ją sobie wraz z jakimiś kolczykami i innymi tego typu pierdołami u jednego sprzedawcy. Tamto jednak było dla mnie mniej istotne, bo istotą całego zakupu była właśnie ta bransoletka. I gdy już po miesiącach czekania przesyłka do mnie dotarła, a ja ją otworzyłam, okazało się, że jest w niej wszystko... tylko nie ona. Majfriend wysłał mi niekompletne zamówienie. Byłam tym strasznie zawiedziona i odpuściłam sobie jej zakup. Dopiero po kilku miesiącach zamówiłam ją ponownie (u innego sprzedawcy) i w końcu mam. I teraz świetnie współgra z moimi zegarkowymi wyborami.

| KOSZT: 2,05 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 17/09-31/10 | LINK: *klikklik* |



#8

A skoro już jesteśmy w tym temacie, to czas na kolejne bransoletki. Tym razem z akcentem świątecznym. Są one proste, zrobione z dwukolorowych koralików, z zapięciem i świątecznymi przywieszkami w kształcie gwiazdki, renifera, dzwonków czy Gwiazdora. Kupiłam po dwie sztuki z każdego pokazanego na powyższym zdjęciu rodzaju i dorzuciłam do świątecznych upominków. Bo obie wersje zdążyły dotrzeć do mnie na czas.

| KOSZT: 3,08 zł/szt. i 3,16 zł/szt. | CZAS OCZEKIWANIA: 23/10-08/12 i -11/12 | LINK: *klik**klik* |


#9

Mam kilka takich znajomych, którym co roku na święta staram się zrobić mały, paczkowany upominek i stwierdziłam, że takie kolczyki będą jak znalazł jako jedna z części ów podarunku. W odróżnieniu jednak od świątecznych bransoletek, wspomnianych wyżej, te nie zdążyły do mnie dotrzeć na Gwiazdkę, mimo zamówienia ze sporym zapasem czasu. Przyszły miesiąc po świętach... No cóż, będą na za rok.

| KOSZT: 2,70 zł/parę (10,79 zł wszystko) | CZAS OCZEKIWANIA: 11/11-22/01 | LINK: *klikklik* |


#10

A skoro już jesteśmy w świątecznym klimacie, to zamówiłam również 3 sztuki takich materiałowych woreczków prezentowych na wino ze świątecznymi motywami. Dlaczego na zdjęciu są dwa? Bo jeden z nich pojechał w świat, a potem było robione ów zdjęcie (o czym wspominałam na samym początku). Linki jednak zostawię poniżej do wszystkich trzech, bo są naprawdę ładne, pomysłowe i porządnie wykonane. Może komuś się przydadzą na przyszłe święta, jako rozwiązanie na prezent dla osób, których nie wiadomo co dać (tylko wiecie, warto też coś włożyć do tego worka:))?

| KOSZT: 4,47 zł / 3,18 zł / 3,11 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 11/10-31/10 / -02/11 / -12/12 | LINK: *klik**klik**klik* |


#11

I powoli kończąc w tym poście temat świąt, zamówiłam również drewniane podkładki pod kubek w kształcie płatków śniegu, dzięki którym przynajmniej mam tej zimy odrobinę śniegu w Poznaniu, skoro za oknem jest z nim dość słabo. Podkładki są całkiem porządne, zostały dobrze wycięte i fajnie się prezentują (zwłaszcza w pakiecie z moim ulubionym kubkiem i gorącą herbatą).

| KOSZT: 1,48 zł/szt (2,96 zł wszystko) | CZAS OCZEKIWANIA: 11/11-04/12 | LINK: *klikklik* |


#12

Jak już jesteśmy przy dekoracjach, to teraz czas na coś większego, a mianowicie plakat z moją ulubioną częścią Harry'ego Pottera (bo Syriusz, wiadomo!). Co prawda: a) spodziewałam się, że będzie on trochę większy (ja i to moje rozeznanie się w wymiarach...) i b) zamówiłam dwa tego typu plakaty, by zakryły mi całe drzwi w pokoju, ale ten drugi egzemplarz przyszedł, niestety, zniszczony i musiałam go wyrzucić do kosza. Ale na szczęście mam ten i cieszy moje oko zawsze, gdy otwieram lub zamykam drzwi od swojego pokoju.

| KOSZT: 8.41 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 06/10-27/10 | LINK: *klikklik* |


#13

Jestem nie tylko potterhead, ale również zagorzałą fanką wszelakiego rodzaju filmów o superbohaterach, nic więc dziwnego, że gdy tylko zobaczyłam te magnesy na lodówkę, wiedziałam, że je kupię i nawet się przed tym nie broniłam. Nie mogłam zdecydować się jednak na jednego, konkretnego bohatera, więc tak po kolei wpadły do koszyka podobizny Thora, Batmana, Iron Mana, Kapitana Ameryki, Hulka i nawet Jack'a Sparrowa. A co, jak szaleć, to ze wszystkimi! :)

| KOSZT: 3,22 zł/szt. (19,29 zł wszystko) | CZAS OCZEKIWANIA: 06/10-27/11 | LINK: *klikklik* |


#14


Na AliExpress jest również wiele dekoracji dla domu, co jest rajem dla...blogera. Tak, tak, dobrze widzicie - blogera. Wciąż bowiem poszukuję kolejnych dodatków do zdjęć, by te nie wyglądały tak samo, a te róże są jednym z moich najlepszych zakupów. Bo nie dość, że fajnie prezentują się na fotografiach, to jeszcze świetnie zdobią dom i ożywiają wystrój pokoju. Do tego nie więdną, nie trzeba im zmieniać wody i są przyjemne w dotyku - wykonane z pianki na cienkim druciku. I choć przebyły długą drogę, nic się z nimi nie stało. W zestawie 10 sztuk.

| KOSZT: 6,51 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 06/10-27/10 | LINK: *klikklik* |


#15

A skoro jesteśmy już przy ustrajaniu domu, to gdy tylko zobaczyłam te urocze wieszaczki-chmurki, nie potrafiłam powstrzymać się przed wrzuceniem ich do koszyka. Zwłaszcza, że te powyższe trzy sztuki kosztowały mnie mniej niż dolara, a ponadto na moich łazienkowych drzwiach, na których wieszamy ręczniki, w tamtym momencie akurat ubyło kilka tego typu wieszaków i coś musiało je zastąpić. Mówisz i masz - oto są! A że przy okazji same haczyki wyglądają uroczo, to to w ogóle w niczym nie przeszkadza. Ba!, wręcz pomaga.

| KOSZT: 2,53 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 29/10-11/01 | LINK: *klikklik* |


#16

To jest jeden z tych zakupów, nad którymi sama się zastanawiam, po co ja je tak właściwie zamówiłam... A są to wodoodporne woreczki, zawiązywane na sznurek, z podobizną kota i pandy. Pamiętam, że gdy tylko je rozpakowałam z koperty, zdziwiłam się, jaki ten z kotem jest duży, bo w międzyczasie zdążyłam zapomnieć, że go właśnie takiego zamówiłam... że w ogóle coś takiego zamówiłam. Jeszcze nie wiem, co z nimi zrobię, ale... coś wymyślę.

| KOSZT: 4,73 zł (kot), 3,18 zł (panda) | CZAS OCZEKIWANIA: 11/10-14/12 | LINK: *klikklik* |


#17

Swego czasu także strasznie "chorowałam" na brak średniej kosmetyczki, takiej na co dzień, którą mogłabym włożyć do torebki i zmieścić w niej wszystko, co muszę mieć zawsze przy sobie. Do tej pory wszystko walało mi się po torebce i zawsze potrzebowałam dłuższej chwili, by to, czego aktualnie potrzebuję, odnaleźć. Ale na pomoc przyszło mi niezawodne AliExpress i oto jest! Ta kosmetyczka imituje przezroczystość - bo mimo że widać, że coś jest w środku, trzeba się lepiej przyjrzeć, by rozpoznać co to takiego. Wykonana jest z grubego materiału, który nie śmierdzi, ma fajny nadruk, jest dość plastyczna i pakowna. Zamykana na plastikowy suwak, świetnie sprawdza się do tej roli, do której ją zamówiłam.

| KOSZT: 3,66 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 11/10-04/12 | LINK: *klikklik* |


#18


Ale mimo wszystkich cech za tej przezroczystej wersji, po krótkim czasie została ona jednak wygryziona przez zwykłą, klasyczną, materiałową kosmetyczkę, która dotarła do mnie trochę później. Dlaczego ostatecznie wybrałam ją? Bo mieści w sobie o wiele więcej rzeczy niż ta wcześniejsza. Ma śliczny kolor brudnego różu oraz kwiatowy wzór (i uroczy detal - zawieszkę w kształcie misia) i jest zapinana na metalowy zamek.

| KOSZT: 3,66 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 23/10-12/12 | LINK: *klikklik* |


#19

Ale coś w tych kosmetyczkach trzeba też trzymać, prawda? Na przykład można przechowywać w nich i przenosić pędzle! Nie jestem jakimś mistrzem makijażu, dlatego na ten moment nie potrzebuję profesjonalnego zestawu za grube pieniądze, który raczej w niczym by mi nie pomógł, zamówiłam więc ten oto na Alie i jestem nim zachwycona! W zestawie jest 10 sztuk wszelkiego rodzaju pędzli, do wszystkiego, o ślicznej, liliowej rączce imitującej warkocz i miękkim, białym włosiu, który nie podrażnia i nie wypada ze skuwki. Świetnie się nimi pracuje, ponadto nawet po myciu nic się z nimi nie dzieje i zawsze wracają do swego pierwotnego stanu. Nie będę ukrywać, że to jeden z moich najlepszych chińskich zakupów jak do tej pory!

| KOSZT: 17,31 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 11/10-04/12 | LINK: *klikklik* |


#20

Ach! I te lampki, które widzicie na powyższym zdjęciu z pędzlami, też są z Alie. Na małą bateryjkę (która przyszła wraz z nimi), w kształcie gwiazdek, na cienkim druciku. Nie będę ukrywać, że jest to dość słabe wykonanie, takie na jedne święta, ale co można oczekiwać po tak niskiej cenie?

| KOSZT: 2,53 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 29/10-01/12 | LINK: *klikklik* |


#21

Skoro z pędzlami mi się udało, to pokusiłam się również o zakup gąbeczek do makijażu, bowiem ostatnio już na dobre przerzuciłam się na ten sposób nakładania podkładu. I mówiąc szczerze, trochę się zawiodłam, bowiem spodziewałam się, że będą one większe. W pudełeczku jest 10 sztuk gąbeczek, w różnych kolorach, są bardzo miękkie, przyjemnie, nie śmierdzą i świetnie wchłaniają wodę. I choć do podkładu raczej się nie sprawdzą ze względu na swoje dość niewielkie gabaryty, to do nałożenia korektora, czy drobnych poprawek już jak najbardziej.

| KOSZT: 10,78 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 05/12-12/01 | LINK: (wygasł) |


#22

Ta torebka to też jeden z moich droższych i większych zakupów na Alie, ale nie jestem nim aż tak zachwycona jak wcześniej wspomnianymi pędzlami. A to z jednego, prostego powodu: torebka ta jest tak malutka, że nie mieści w sobie mojego prostokątnego portfela, jedynie tak na siłę jestem w stanie ją do niej włożyć. Ale co mi po tym, skoro później będę się męczyć, by ten portfel stamtąd wyciągnąć (już oczami mojej wyobraźni widzę siebie, stojącą przy kasie w markecie i mocującą się z tym ustrojstwem, i tę kolejkę za mną, coraz dłuższą i coraz bardziej poirytowaną moimi poczynaniami...)? Poza tym torebka jest dobrze wykonana, ładna i całkiem w moim stylu, w brązowym kolorze, z uroczym jelonkiem, na długim pasku i nosiłabym ją, naprawdę. No cóż, chyba najwyższy czas sprawić sobie mniejszy portfel (na Alie?).

| KOSZT: 14,91 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 06/10-10/11 | LINK: *klikklik* |


#23

Samoprzylepne karteczki - znaczniki, bez których ostatnio nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek pracy. Trochę ich więc już kupiłam na Alie, muszę przyznać. Niektórych nie ma na zdjęciu, bo zdążyłam je zużyć w momencie, kiedy musiałam robić duplikat. O, np. te owce (LINK) za 1,87 zł, na które czekałam półtora miesiąca, czy też żabki i pandy (LINK) za 1,54 zł/szt., które dotarły do mnie po miesiącu. Ale muszę przyznać, że ze wszystkich tych wcześniej wspomnianych, to właśnie te powyższe znaczniki są najlepiej wykonane i najładniej się prezentują. I je Wam polecam.

| KOSZT: 2,13 zł/szt. (razem 10,65 zł) | CZAS OCZEKIWANIA: 16/11-27/12 | LINK: *klikklik* |


#24

I na koniec kwintesencja mnie podczas zakupów na Alie - czyli coś, co nie do końca wiem, jak użyję, ale i tak kupię, bo ładnie wygląda - tak jak powyższe woreczki strunowe w kształcie słoików.  Kosztowały mniej niż dolara, a ja nie mogłam się zdecydować na jedną wersję (większe - 3 szt. w zestawie, mniejsze - 4 szt. w zestawie), to wzięłam obie. I już jedna z tych mniejszych jest w użyciu, stąd jej brak na zdjęciu. No coś się więc przydają.

| KOSZT: 3,63 zł/zestaw (razem 7,26 zł | CZAS OCZEKIWANIA: 15/11-18/12 | LINK: *klikklik* |


***


I to by było na tyle, jeśli chodzi o dzisiejszy Alie-Haul. A przynajmniej na ten moment. Jeszcze kilka rzeczy do mnie idzie, a kilka, tak jak już wspominałam, nie jestem w stanie Wam pokazać z powodu braku zdjęcia. Mam jednak nadzieję, że mimo to ten wpis okazał się być dla kogoś z Was przydatny. Może komuś coś się z moich powyższych zakupów spodobało? Oczywiście, nie namawiam nikogo do wrzucania wszystkiego stąd do koszyka, broń Boże! Ale że dolar teraz po przeliczeniu kosztuje naprawdę niewiele, to warto się rozejrzeć za czymś wręcz nam niezbędnym do codziennej egzystencji, więc stwierdziłam, że podrzucę Wam kilka pomysłów. Może kiedyś zrobię podobny haul tu na blogu, jak już znowu mi się nazbiera trochę rzeczy? Zobaczymy. Na razie mam jednak detoks od Alie - od 15-ego grudnia niczego tam nie zamówiłam i nadal trzymam się tego dzielnie.

A Wy dajcie proszę znać, czy coś Wam się z powyższych rzeczy spodobało, a może sami coś z tego już zamówiliście na Alie? W ogóle też tak macie, że czasem zapominacie, co zamówiliście i po co to zrobiliście? A może w ogóle nie korzystacie z tego typu stron? Jestem tego bardzo ciekawa i czekam na Wasze komentarze!


** Ostateczny koszt każdej z w/w rzeczy był zależny od kursu dolara.

Inne posty z tej kategorii

31 komentarzy

  1. Świetne zakupy! Ten zegarek w gwiazdki *.* Boski! Ja jakiś miesiąc temu zrobiłam pierwsze zamówienie na Ali bo mi się poszewki na poduszki spodobały i to był błąd. Niby jeszcze nie doszły i nie wiem jak będą wyglądać, to już mam ochotę tam pobuszować i zamówić jakieś drobiazgi xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo tak podejrzewałam, że opaską która mam od Ciebie pochodzi z Ali ;D Muszę przyznać, że kiedy tylko ją ujrzałam to tak się strasznie śmiałam i że do dzisiaj zawsze poprawia mi humor. I nie tylko mi, bo ktokolwiek ją zobaczy to zaraz ma na buzi rogala :D Opaska ta super dobrze trzyma włosy i nic się jej nie wymyka i zdecydowanie polecam ją do wszelkich zabiegów na twarzy ;-) Zegarki to także moje HIT produkty z Aliexpressu :D I zaczynam obawiać się już tego nałogu, bo..mam tylko dwie ręce! :D Zegarek z gwiazdkami też mam, zresztą inny podobny do tego pierwszego także tylko na białym pasku ;-) O i znana mi skądś bransoletka ze świątecznym motywem oraz worek na wino(wiesz, że włożyłam do niego wino:D)! Aliexpress to po prostu skarbnica wszelkiego rodzaju upominków o niewielkim koszcie! O nie i magnesy super hero... chcę je! ;D Torebka z jelonkiem jest śliczna, bardzo lubię taki odcień brązu. I polecam portfele z Alie, chociaż mój akurat jest duży ;p I też wzięłam te woreczki strunowe.. To chyba nałóg? I znów długi komentarz..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wszystko się sprawdza :) I że znów czytam taki sympatyczny, długi komentarz od Ciebie, po którym nie sposób się nie uśmiechnąć <3

      Usuń
  3. Kiedy w Primarku kupiłam sobie taką mięciusią opaskę do włosów i do niczego mi się nie przydała, bo ześlizgiwała mi się z włosów. Magnesy na lodówkę i znaczniki najbardziej mi się podobają!
    Nigdy nie zamawiałam z Ali, bo po postach na blogach widzę, że wydałbym majątek na różne pierdółki, a i tak nie mam ich gdzie trzymać :/

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo dużo różności, ja na aliexpress kupuję głównie rzeczy do domu. różne użyteczne dodatki

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy tam nie kupowałam. Śliczne opaski i zegarki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię zegarki z Aillexpress.
    Mam ich z 10 ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny pomysł na post ;). Ładne zegarki, pędzle, kosmetyczki i bransoletka, co do niej to też mam czasami takiego pecha ;D.
    https://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mają bardzo fajne rzeczy czasem tylko zastanawiam się jak bardzom odbiegają od rzeczywistości. Ostatnio kupilam troche gadżetów do kuchni..zobaczymy ,

    OdpowiedzUsuń
  9. Wieszaczki chmurki najbardziej mnie zauroczyły :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Aliexpress i całkiem sporo się na mnie chińczyki dorobili :D Zachwycam się tym "patronusem" ;) Również kocham Więźnia Azkabanu i to również, zdecydowanie, moja ulubiona część ;) No oczywiście, że ze względu na Syriusza ;)
    PS Napisałaś u mnie na blogu, że krem Naobay źle się u Ciebie sprawdził. Co się dokładnie zadziało? Powiem szczerze, że mnie nastraszyłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten zegarek na różowym pasu bardzo mi sie podoba, uwielbiam takie :)

    http://andzikbeauty.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  12. O matuluuu! Tyle dobra, że na pewno na kilka rzeczy sama się skuszę :) A w tych foliowych słoiczkach cudnie wyglądałyby mini marchewki, czy owocki na np. drugie śniadanie, czy w podróży... np. do Krakowa :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Akurat kilka dni temu zamówiłam tę opaskę z uszami kota. Cieszę się, że na żywo wygląda tak samo dobrze, jeszcze bardziej cieszę się z zakupu. Po tym wpisie zamawiam też chmurkowe wieszaczki. Nie bardzo wiem po co, ale są tak urocze, że nie potrafię się powstrzymać. <3
    Na Alie przepada chyba każdy, kto zaczyna tam zamawiać. Gdy zaczęłam zabawę z tym portalem, z powodu kuponu 5/6$ na cały asortyment, wykorzystałam cebulkę jak tylko się dało i zostałam na stałe. Panie na mojej poczcie również obsługują mnie bez dowodu, a Pani listonosz wita mnie po imieniu. Niestety te ekstremalnie tanie deale tak mnie kuszą, że na moim koncie jest już 190 zamówień (kiedy?! :D). Te grupy na fb to prawdziwe zło dla portfela, ale niebo dla oczu i serduszka testerki. Wszystkie te małe paczuszki otrzymywane po kilku miesiącach są jak prezenty niespodzianki, bo nigdy nie pamiętam co się w nich znajduje. Zdecydowanie uwielbiam Alie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 190? Wow, chyba do tylu jeszcze nie dobiłam, ale w zupełności to rozumiem :)

      Usuń
  14. Ta opaska do włosów skradła moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super rzeczy <D Może wzajemna obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ świetne rzeczy do Ciebie przyleciały:) Zamawiał na Ali już dosyć długo i jakimś cudem jeszcze nie wpadłam na opaski!

    OdpowiedzUsuń
  17. Może ciężko w to uwierzyć, ale ja jeszcze nigdy niczego z Ali nie zamawiałam i nie dam się raczej wciągnąć ;) Nie chce zamawiać, nawet za grosze, niepotrzebnych mi rzeczy, dążę raczej do zmniejszenia ilości rzeczy wokół mnie ;)Kolejną rzeczą jest to, że nie chcę nakręcać interesu podróbkowego i nigdy nie kupiłabym czegoś, co udaje coś innego ;) Takie mam zasady, po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w zupełności je szanuję, bo ważne by być w zgodzie ze sobą :)

      Usuń
  18. Ale z Ciebie kusicielka! Coś czuję, że zaraz zostanę posiadaczka opaski i kilku magnesów :D Ali bardzo wciąga, więc staram się zaglądać do nich jak najrzadziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę że nie tylko ja uwielbiam zamawiać drobiazgi na ali :D Zegarek w gwiazdki wygląda świetnie, szkoda że aukcja wygasła bo sama bym go kupiła. Opaskę do maseczek też sobie zamówiłam, ale niestety nie pasuje na moją głowę :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Tyle tego było, że straciłam rachubę! Piękna ta torebka, szkoda że taka mała. A ta bransoletka (która nie dotarła w końcu) też mi wpadła w oko:)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam Alli więc wszystko dokładnie przejrzałam i zapisałam:) Też już nazbierałam trochę tych zakupów będę musiała zrobić nowy post zakupowy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Te zegarki są genialne :)
    Wiesz, że też moją ulubioną częścią Harrego Pottera jest ta z Syriuszem? Uwielbiam gościa!:)

    OdpowiedzUsuń
  23. te opaski do włosów są boskie :D pokaż je na głowie :D

    OdpowiedzUsuń

Cześć :) Cieszę się, że tu jesteś i że chcesz skomentować ten wpis! Informuję, że nie ma u mnie obserwacji za obserwację, na pytania zawsze odpowiadam zaraz pod nimi, a komentarze nic nie wnoszące do dyskusji (coś w stylu „świetny blog, wpadnij do mnie”) od razu kasuję. Do następnego! :)

Jestem tutaj

INFORMACJA

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka) zapisywane na Twoim komputerze. Korzystając z niej, wyrażasz na to zgodę. Więcej o polityce prywatności, obowiązującej na stronie, przeczytasz w odpowiedniej zakładce w górnym panelu bloga.