5 miejsc, w których warto zjeść, będąc w Poznaniu

17:31

Jesteś Poznaniakiem, ale nie wiesz, gdzie zjesz najlepszą pizzę w mieście? Bywasz często w Poznaniu lub planujesz w najbliższym czasie tu przyjechać i chciałbyś wiedzieć, gdzie warto iść? A może nie masz nic wspólnego z Poznaniem, jednak szukasz czegoś, co Cię zachęci do przyjazdu? Na te i na jeszcze więcej pytań odpowiedź znajdziesz właśnie w tym wpisie, na który serdecznie Cię zapraszam!

Ostatnio zrobiło się tutaj aż nadto kosmetycznie, nadszedł więc czas, by czymś to przełamać. A mówiąc "coś", mam na myśli wpis, który już od jakiegoś czasu mocno siedział mi w głowie i który przez brak jednego zdjęcia długo leżał w wersjach roboczych... Ale w końcu udało mi się je zrobić i oto jest! 


5 lokali gastronomicznych w Poznaniu, do których z chęcią wracam


W ciągu minionego półtora roku bowiem wraz ze znajomymi odwiedziłam sporo knajp w Poznaniu. To było jedno z naszych postanowień po zakończeniu studiów - by nie urwał się nam kontakt przynajmniej raz w miesiącu spotykamy się i idziemy przetestować nowe dla nas miejsce na gastronomicznej mapie Poznania. I ostatnio, podczas jednego z naszych weekendowych spotkań, zaczęliśmy się zastanawiać, do których z odwiedzonych przez nas knajp z chęcią byśmy wrócili. Wynik był na tyle inspirujący, że efekt tych rozmyślań postanowiłam przedstawić na blogu. I oto moje top of the top, najlepsza piątka, gdzie bez strachu zabieram każdego z moich gości, bo wiem, że wyjdą stamtąd zadowoleni. Bo choć lubię nowości, to jednak są takie miejsca, które świetnie się sprawdziły w przeróżnych sytuacjach i mocno złapały mnie za serducho, dzięki czemu polecam je każdemu. A przecież wiemy, że najlepsze miejsca to te z polecenia. Pomyślałam więc, że może i Wy chcielibyście wiedzieć, gdzie warto zjeść w Poznaniu. Wiecie, tak na wypadek, gdyby przyszło Wam tu przyjechać, przeprowadzić się, a może utknąć z powodu jakieś komunikacyjnej awarii (czego nikomu absolutnie nie życzę!).

#5 BUFET TRUCK 

lokalizacja: ul. Kościelna 27


Co prawda nie jest to lokal gastronomiczny, tylko food truck, jednak nie mogło go tutaj zabraknąć. I od razu zaznaczam, że przed pójściem na Kościelną warto najpierw sprawdzić ich stronę na facebook'u. Bo z racji, że jest to food truck, może zdarzyć się tak, że akurat gdy chcecie do nich iść, oni są w zupełnie innej lokalizacji niż ich macierzysta (miałam tak kilkukrotnie!). Właśnie tak ich poznałam - gdy podczas Enea Spring Break był zlot food trucków na Placu Wolności. Wcześniej czytałam wiele zachwytów w social media, że Bufet Truck serwuje najlepsze zapiekanki w mieście, ale podeszłam do tego z lekką dozą powątpiewania. Bo co może być takiego wyjątkowego w ich zapiekankach?, pomyślałam. A coś w nich jednak jest, skoro od tamtej pory za każdym razem w to lato, gdy byli na Nocnym Targu Towarzyskim, stałam w kolejce do nich po kolejnego zapieksa (mimo że zawsze mówiłam, że tym razem spróbuję czegoś nowego), a teraz jestem w stanie przejechać niemal całe miasto, by dostać się na Kościelną i zjeść moją ulubioną pozycję z ich menu. Bo ta z rukolą to czysty majstersztyk! Polecam ją każdemu z całego serca! Nie wiem, czy to kwestia świeżych bułek, braku gotowców, domowych sosów, czy wszystkiego naraz, nie wiem, ale podpisuję się rękami i nogami pod tym, że są to najlepsze zapiekanki w mieście. I fajnie, że ostatnio można też zamówić sobie taką zapiekankę na dowóz przez Pyszne.pl. Szkoda tylko, że akurat mojej dzielnicy nie obsługują...

#4 SUSZONE POMIDORY

lokalizacja: ul. św. Czesława 13


To idealny przykład na to, że nie trzeba mieścić się w ścisłym centrum miasta, by mieć non stop pełen lokal. Naprawdę! Co się wybieram do Suszonych Pomidorów, zawsze jest tam mnóstwo ludzi i trzeba mieć sporo szczęścia, by bez rezerwacji dostać wolny stolik. Nic w tym jednak dziwnego, skoro to właśnie tu zjadłam najlepszą pizzę w Poznaniu, o wdzięcznej nazwie... Suszone Pomidory, a jakżeby inaczej! Cienkie ciasto, dobre i świeże dodatki, wielka porcja - nic dziwnego, że wielu uważa ją za jedną z najlepszych włoskich restauracji w Poznaniu. Ale nie tylko pizzą człowiek żyje - jadłam tam również makarony i też są godne polecenia. Do tego fajna atmosfera, miła obsługa i klimatyczny wystrój. Mają również opcję dowozów, ale jeszcze jej nie wypróbowałam. Ciekawe, czy i w tym też są tacy dobrzy?


#3 CACAO REPUBLIKA

lokalizacja: ul. Zamkowa 7


Moja ulubiona kawiarnia w Poznaniu, którą odkryłam lata temu i do tej pory żadna inna jej nie przyćmiła. Nie wiem, z czego to wynika, czy ze świetnej lokalizacji tuż przy Starym Rynku, klimatycznego wnętrza, miękkich poduch na antresoli przy stoliku przy oknie (które zawsze jest zajęte) czy mojej ukochanej tarty malinowej z lodami. Nie wiem, ale tę pozycję w karcie polecam każdemu z całego serca! Choć i inne ciasta też mają tam pyszne. Chyba nie ma takiego, którego u nich nie próbowałam i żaden mnie nie zawiódł. A jeśli wolisz coś na rozgrzanie po oglądaniu w deszczu trykających się koziołków na wieży ratusza punktualnie o dwunastej - gorąca czekolada będzie idealna! Przetestowałam na sobie!

#2 HOLA HOLA

lokalizacja: ul. Wrocławska 10


Okej, wiemy już, gdzie zjeść coś włoskiego, gdzie iść na coś słodkiego i rozgrzewającego, ale nie napisałam Wam jeszcze, gdzie najlepiej napić się czegoś procentowego (oczywiście, tylko +18!). Już spieszę z odpowiedzią - Hola Hola będzie idealnym rozwiązaniem! Nie jestem w stanie zliczyć, ile drinków wypiłam w tym barze. Naprawdę! Świetna lokalizacja, coraz to nowe smaki i super pomysł na podanie (bo drinki wypijemy tutaj w... słoikach!) to ich sposób na sukces! I to jaki sukces - co dzień wieczorową porą lokal jest wypełniony po brzegi, a działa na poznańskim rynku nieco ponad rok. I w ogóle mnie to nie dziwi, bo na San Escobar zawsze ma się ochotę!

#1 CZERWONE SOMBRERO

lokalizacja: Stary Rynek 94


Lokalizacja w samym sercu Poznania, bo na Starym Rynku, tuż przy ratuszu, to nie jedyna zaleta tego miejsca. Nie lubisz kuchni meksykańskiej? Niech Cię to nie odstrasza! Pokazałam tę knajpę wielu osobom, nawet tym, którzy nie lubią takich potraw i każdy wyszedł stamtąd zadowolony. Ba! Zawsze do niej wracamy! Jest to niekwestionowany must have każdych odwiedzin przez moich znajomych z różnych stron Polski. A najlepsze, że za każdym razem zamawiamy coś ze sprawdzonego trio: quesadillę, enchiladę lub fachitę, i zawsze jesteśmy tak samo zachwyceni. Polecam z całego serca!


***



Tak właśnie prezentuje się moja piątka najlepszych gastronomicznych miejsc Poznania. Mam nadzieję, że czytaliście ten post już po obiedzie i że nie wywołałam u Was jakiś niepożądanych reakcji, typu burczenie w brzuchu czy tym podobnych... jeśli tak, to szczerze przepraszam!
Ciekawa jestem, która z wyżej wymienionych propozycji najbardziej Was zaciekawiła? Co wpiszecie na swoją listę miejsc do odwiedzenia, gdy będziecie w Poznaniu? A może już tu kiedyś byliście lub mieszkacie na co dzień i jesteście w stanie mi polecić jakieś inne gastronomiczne miejsca warte odwiedzenia? Wszystkie Wasze odczucia związane z Poznaniem i tutejszą ofertą gastronomiczną chętnie przeczytam w komentarzach!


* Tym wpisem zainaugurowałam na blogu nową kategorię, POZNAJ POZNAŃ, w której pragnę przybliżyć Wam miasto, w którym żyję. Bo choć nie jest to typowe turystyczne miejsce na mapie Polski, to mam nadzieję, że moje wpisy będą dla Was interesujące i może kiedyś się komuś przydadzą.



UWAGA! Zdjęcia wykorzystane we wpisie są robione o różnych porach dnia i roku, jest to zbitek różnych wizyt w danym miejscu, stąd taka rozbieżność w kwestiach światła. Przypominam również o prawach autorskich - nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy. W tym miejscu również pragnę podziękować Paulinie za udostępnienie mi niektórych z powyższych zdjęć z naszych poznańskich gastronomicznych wojaży do dzisiejszego wpisu. Dziękuję!

Inne posty z tej kategorii

32 komentarzy

  1. Oj tak, uwielbiam wszystkie 5! =) Jestem zaskoczona, że w pierwszym zestawieniu wygrało Cacao a nie Fudge Philosophy, ale to jak najbardziej na plus bo wg mnie ostatnio bardzo się popsuło =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze w Fudge nie byłam, bo... zwyczajnie boję się tam iść! Ja mam problem ze zjedzeniem całego Bubble Waffla, naleśników na słodko w Manekinie nie zamawiam, bo ich w całości nie mieszcze, więc obawiam się, że nawet połowy porcji bym z Fudge nie zjadła :O Ale kiedyś pewnie pójdę spróbować!

      Usuń
    2. Babeczkę na pewno byś zmieściła =)

      Usuń
  2. Powiem szczerze, że czytając ten wpis znalazłam jeden plus tego, że jednak nie mieszkam w Poznaniu. Myślę, że gdybym była na miejscu, co najmniej raz w tygodniu bywałabym w czterech, które znam, a szczególnie w moim ukochanym Czerwonym Sombrero. To jest chyba najlepsza knajpa w jakiej kiedykolwiek byłam. Obawiam się więc, że tak częste wizyty w Czerwonym pozbawiłyby mnie fortuny i przyprawiły o dodatkowe 10kg :D Następnym razem, kiedy przyjadę, zostanie mi tylko do sprawdzenia Bufet Truck, ale jak znam życie, pewnie też przypadnie mi do gustu :D Wpis jak najbardziej trafiony w dziesiątkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapamiętam, jeśli kiedyś będę w Poznaniu, to może spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesli bede w Poznaniu, nie omieszkam zajrzec :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post, muszę się tam w końcu wybrać! Wciąż czekam, aż nadarzy się jakaś okazja :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Akurat wybieram się do Poznania po długim czasie. Przyznam że żadnej z restauracji nie miałem okazji jeszcze odwiedzić, więc spośród nich n a pewno znajdę coś dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przed kolejną wycieczką do Poznania na pewno wrócę do tego posta! Z przyjemnością odwiedzę polecane przez Ciebie miejsca!

    OdpowiedzUsuń
  8. jak ja dawno w Poznaniu nie byłam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że jak w końcu wybiorę się do Poznania to nie zgłodnieje. Te zapiekanki mnie urzekły! Ja jedtem fanką twgo fast foodu, chociaż wbrew pozorom ciężko trafic na jakąś super alno chociaż dobra:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłam latem w Poznaniu i prawdę mówiąc ciężko było znaleźć mi coś gdzie mogłabym zjeść dobrze i niedrogo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno nie ostatni taki wpis na moim blogu, może więc w którymś z nich znajdziesz dla siebie fajne miejsce, gdzie zjesz podczas następnej wizyty :)

      Usuń
  11. Nie było mi dane jeszcze zawitać do Poznania ale jeżeli się tam zjawię na pewno któreś z tych miejsc odwiedzę.. a zdjęcia mm..mniam, ślinka cieknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mieszkam w Poznaniu i 2 z podanych miejsc nawet pracowałam. ;) Ja z racji tego, że jestem wegetarianką, gustuję w lokalach z jedzeniem bez mięsa w menu, ale kazdemu polecam wybrać się do mojego ulubionego lokalu - Falla. Wszyscy bliscy, których tam zabrałam się zachwycali, nawet najwięksi wielbiciele mięsa :) Obserwuję bloga i zapraszam do siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, z innej strony udało Ci się je poznać :) Byłam w Falli, fajna miejscówka, ale nie złapała mnie aż tak za serce, by ją tu umieścić :)

      Usuń
  13. Nigdy nie byłam w Poznaniu, ale słyszałam, że jest świetnym miastem. Bardzo interesujący post :) Zwłaszcza dla osób, które bywają tam nieczęsto ;p

    Pozdrawiam - http://izabiela.pl/

    OdpowiedzUsuń
  14. W Poznaniu będę za niedługo pierwszy raz :) ( szkolenie Semilac ;d) , więc myślę ,że skorzystam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj później znać, gdzie byłaś i czy Ci smakowało :)

      Usuń
  15. Może kiedyś będzie mi dane pizwiedzać to piękne miasto.

    OdpowiedzUsuń
  16. W czerwonym sombrero jeszcze nie byłam, za to hola hola uwielbiam, jedyne co mnie odstrasza to tłumy ludzi :D
    Od siebie mogę polecić Pyra Bar, jeśli ktoś lubi ziemniaki na wszelkie sposoby (zapiekanki mają pyszne), warto też odwiedzić Manekina (pyszne naleśniki i niedrogie), Starą Pączkarnię na Półwiejskiej (najlepsze pączki jakie jadłam), jak mi się coś jeszcze przypomni to dopiszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się tu umieścić lokale, które nie są sieciówkami i w innym mieście ich nie znajdziemy, stąd Manekina i Pyra Bar nie brałam pod uwagę. O, często obok tej Pączkarni przechodzę, muszę w końcu obok nich przystanąć i coś wypróbować :)

      Usuń
    2. No popatrz, nawet nie wiedziałam, że Pyra Bar to sieciówka :) a Pączkarnię polecam, pączki nie tylko są piękne ale i pyszne :D

      Usuń
    3. Też o tym bym nie pomyślała, ale w Gdańsku widziałam :) Tak jak i Starą Pączkarnię we Wrocławiu, ale mimo to muszę w końcu wypróbować.

      Usuń
  17. Bardzo chętnie POZNAM POZNAŃ więc z niecierpliwością czekam na Twoje kolejne wpisy o tej tematyce ;-)) A miejsca wszystkie wpisuję na listę koniecznych do odwiedzenia, dy tylko odwiedzę to miasto ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że przed wyjazdem nie widziałam tego wpisu ;) Jest jedno ale - do HOLA HOLA ciężko sie dostać :D

    OdpowiedzUsuń

Cześć :) Cieszę się, że tu jesteś i że chcesz skomentować ten wpis! Informuję, że nie ma u mnie obserwacji za obserwację, na pytania zawsze odpowiadam zaraz pod nimi, a komentarze nic nie wnoszące do dyskusji (coś w stylu „świetny blog, wpadnij do mnie”) od razu kasuję. Do następnego! :)

Jestem tutaj

INFORMACJA

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka) zapisywane na Twoim komputerze. Korzystając z niej, wyrażasz na to zgodę. Więcej o polityce prywatności, obowiązującej na stronie, przeczytasz w odpowiedniej zakładce w górnym panelu bloga.