NATURE BOX - POZNAJ MARKĘ

08:27

Nature Box, kosmetyki Nature Box, Nature Box blog, Nature Box recenzja, Nature Box opinie, Nature Box recenzja blog, Nature Box szampon kokos, Nature Box odżywka migdał, Nature Box żel pod prysznic, Nature Box peeling awokado, Nature Box olejek do ciała, kosmetyki Nature Box,

Większość z Was trafnie zauważyła, że w moim ostatnim denku znalazło się sporo pustych opakowań po kosmetykach Nature Box. Marka ta ciekawiła mnie od momentu pojawienia się jej na kosmetycznym rynku w sierpniu zeszłego roku, stąd też postanowiłam zrobić na blogu mały przegląd produktów z jej asortymentu i dziś przychodzę z wynikami ów testu. Wszystkich zainteresowanych, jak sprawdziły się u mnie ich kosmetyki, zapraszam na wpis :)

O marce słów kilka...

NATURE BOX to marka, której producentem jest znana na kosmetycznym rynku firma Schwarzkopf. W jej asortymencie możemy znaleźć produkty przeznaczone do pielęgnacji skóry oraz włosów. Tym, co ją wyróżnia spośród innych marek, to receptury oparte o oleje tłoczone w 100% na zimno z orzechów i owoców, co pozwala na zachowanie kluczowych składników odżywczych. Kosmetyki Nature Box są wegańskie, nie zawierają silikonów, parabenów, SLS, SLES, czy sztucznych barwników, a ich opakowania wykonane są w 25% z recyklingu.

W asortymencie marki można znaleźć takie serie:
AWOKADO - odpowiadające za regenerację włosów i odżywienie skóry,
KOKOS - nawilżenie skóry i włosów,
MACADAMIA - mająca na celu zmiękczyć skórę (brak produktów do włosów w tej linii),
* MIGDAŁ - dodający objętości włosom, idealny dla delikatnej skóry, 
MORELA - wygładzające skórę i nadające blask włosom.

Nie tak dawno pojawiła się też szósta seria w ich asortymencie - z granatem, której ja nie miałam jeszcze okazji wypróbować. Kosmetyki są przeznaczone do włosów farbowanych, by zachować ich kolor oraz dla skóry, by dodać jej więcej energii.


#AWOKADO: PEELING DO CIAŁA


Zobaczmy jednak, jakie było ich rzeczywiste działanie. Z linii awokado wybrałam dla siebie scrub do ciała, umieszczony w wygodnym opakowaniu - tubie, z której nawet pod koniec dość dobrze wydobywa się produkt. Peeling pachnie bardzo delikatnie i przyjemnie, zapach jednak nie zostaje zbyt długo na skórze. Ma rzadką konsystencję, a jest całkiem wydajny - mimo częstego używania wystarczył mi naprawdę na długo. Zawiera bardzo małe drobinki, dlatego bardziej pasowałaby mi tu nazwa peelingującego żelu aniżeli stricte peelingu. Wykonywanie nim masażu było bardzo przyjemne, produkt zapewnia odświeżenie, nie wysuszając przy tym skóry, jednak dla mnie jest on zbyt delikatny. Przez to też nie zauważyłam jakichkolwiek właściwości złuszczających... Ja lubię mocne zdzieraki, dlatego ten produkt nie spełnił moich oczekiwań, mimo że z przyjemnością mi się go używało.

#KOKOS: SZAMPON DO WŁOSÓW


Jeśli chodzi o kokos, to postawiłam na włosy, bowiem doskonale wiem, jak dobrze sprawuje się ten ekstrakt w pielęgnacji moich niskoporowatych włosów. Poza tym uwielbiam kokosowy zapach w kosmetykach i tutaj się na nim nie zawiodłam - jest bardzo przyjemny i mimo że nie zostaje długo na włosach, to przynajmniej umila aplikacje. Szampon jest wydajny, bardzo dobrze się pieni i myje, nie podrażniając przy tym skóry głowy. Świetnie odświeża, nie plącze włosów ani ich nie obciąża, za to sprawia, że te są miękkie i gładkie, nawilżone, a do tego łatwo się rozczesują. Puściłam jego rekomendację dalej w świat i wracają do mnie same pozytywne recenzje na jego temat od moich zadowolonych koleżanek - myślę więc, że to najlepsza recenzja. Nie bez kozery umieściłam go w ostatnich ulubieńcach :)

#MACADAMIA: ŻEL POD PRYSZNIC


Z linii macadamia natomiast wybrałam dla siebie żel pod prysznic. Umieszczony jest w charakterystycznym dla tej marki opakowaniu, z którego dobrze dozuje się produkt do ostatniej kropelki. Żel przyjemnie pachnie, umilając tym aplikację. Bardzo dobrze się pieni, nie potrzeba wcale wlewać wiele produktu by uzyskać satysfakcjonujący poziom piany. Dobrze myje, nie podrażnia oraz nie wysusza skóry, jest wydajny - czego chcieć więcej? Produkt na plus, choć swoim działaniem nie wyróżnił się u mnie niczym ponad zwykłe (te mniej naturalne) żele pod prysznic.

#MIGDAŁ: ODŻYWKA DO WŁOSÓW


Poznawanie marki Nature Box zaczęło się u mnie właśnie od tej odżywki do włosów z linii migdałowej. Produkt ma gęstą, kremową konsystencję o przyjemnym zapachu - słodkim, ale nie mdlącym, który dość długo utrzymywał się na włosach. Nie to jednak najbardziej mnie w niej zaskoczyło, a... jego wydajność. Mam tendencję do zużywania odżywek do włosów w niesamowicie szybkim tempie, średnio dwie odżywki na jeden szampon (naprawdę!), a ta odżywka w regularnym stosowaniu szła u mnie na równi z szamponem z tej marki. To dla mnie bardzo wielki plus, zwłaszcza, że odżywka miała też świetnie działanie. Sprawiała bowiem, że moje włosy były miękkie, gładkie, sypkie i lśniące. Nie obciążała ich, nie powodowała przyklapnięcia, czy splątania. Wyciągała z nich to co najlepsze, dzięki czemu po użyciu włosy wyglądały na zdrowsze i łatwo się rozczesywały. Jedyne, czego u siebie nie zauważyłam z obietnic producenta, to zwiększenie ich objętości. Ale przy tylu plusach jestem w stanie jej to wybaczyć :)

#MORELA: OLEJEK DO CIAŁA


Ostatnią, testowaną przeze mnie linią Nature Box, była ta z olejem z moreli, z której wybrałam dla siebie olejek do ciała. Ostatnio jakoś częściej sięgam po tego typu produkty, choć jeszcze nie tak dawno zdecydowanie bardziej wolałam kremowe konsystencje. Do wszystkiego jednak trzeba dojrzeć ;) Muszę przyznać, że zapachy tej marki są cudowne i gdybym miała je jakoś uszeregować, powiedzmy od tych, które najmocniej mi się podobały, to miałabym z tym nie mały problem. Morela jednak na pewno znalazłaby się na podium (obok kokosa i migdału, tylko nie wiem w jakiej kolejności). Ale wracając do kosmetyku - olejek umieszczony jest w ułatwiającym aplikację opakowaniu z pompką, która dobrze dozuje produkt za pomocą delikatnej mgiełki. Ma dość wodnistą konsystencję, a mimo to jest bardzo wydajny. Łatwo się go rozprowadza na skórze, dość szybko się wchłania, nie pozostawiając po sobie tłustej warstwy. Co prawda chwilę trzeba odczekać, zanim po aplikacji włoży się z powrotem na siebie ubranie, ale nie jest to nadto uciążliwe. Zapach nie utrzymuje się zbyt długo (a szkoda), tak samo efekt. Skóra po użyciu jest miękka i gładka, jednak gdy aplikuję go wieczorem, rano nie czuję już tej miękkości. Miałam przed nim inne olejki, które swoim działaniem bardziej mnie zachwyciły, dlatego raczej do niego nie wrócę.


Reasumując - nadal uważam, że ów marka jest bardzo interesująca i warta uwagi. Jak każda ma w swoim asortymencie lepsze i gorsze produkty, mimo wszystko cały zamysł wart jest sprawdzenia na własnej skórze, zwłaszcza, że wybór produktów w poszczególnych liniach jest ogromny i każdy powinien znaleźć w nich coś dla siebie. Ja sama z chęcią wypróbuję inne produkty, na pewno też skuszę się na coś z serii z granatem, której jeszcze nie miałam okazji bliżej się przyjrzeć.

A Wy znacie Nature Box? Mieliście okazję używać ich kosmetyków? Jeśli tak, to jak się u Was sprawdziły ich kosmetyki? Dajcie znać, co sądzicie o tej marce i czy intryguje Was ona tak samo mocno jak mnie :)

Inne posty z tej kategorii

29 komentarzy

  1. Cieszyłam się, że mam w zapasie ten szampon kokosowy, ale moja skóra głowy nie toleruje już chyba 97% szamponów z naszego rynku, więc zaczynam wątpić, że będzie z tego miłość :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się bardzo ciekawie, zwłaszcza zaintrygowały mnie produkty do włosów ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. marka jest mi znana, nawet chcilam wtygrac je kiedys do testu ale sie nie udalo i tez nie bylam na tyle ciekawa by je kupic :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej marki jeszcze, ale zachęciłaś mnie do wypróbowania tych kosmetyków :) Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Serię z kokosem i morelą chętnie bym poznała 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam okazji ich używać :) Olejek do ciała mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Poszłam sprawdzić zapasy i okazuje się, że mam tez taki sam szampon w dodatku także w wersji kokosowej. Odetchnęłam z ulgą, że dobrze się pieni, bo ja lubię bardzo dużo piany ;D Jak się sprawdzi zobaczymy niebawem, bo właśnie zdenkowałam dwa szampony więc wzięłam teraz do używania ten z Nature Box. Co prawda moje włosy są totalnie różne od Twoich, bo wysokoporowate, ale zobaczymy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo ciekawa tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam szampon i odżywkę (może pamiętasz naszą rozmowę na IG) ale jeszcze czekają, bo kupiłam je wtedy z serią aloesową z Garniera i póki co ona jest głównie w użyciu (i chwilowo Elseve, więc zrobił mi się tłok xD) Też zwykle idą mi dwie odżywki na jedną butelkę szamponu, wiec jestem ciekawa, czy również mnie tak pozytywnie zaskoczy wydajność tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze niczego z tej marki, ale najbardziej mnie kusi szampon, szkoda, że peeling tak słabo wypada pod względem złuszczającym :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o niej, ale jeszcze nic nie próbowałam :D

    fascyNATKA

    OdpowiedzUsuń
  12. O marce słyszałam, ale nie miałam okazji żadnego kosmetyku próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwsze słyszę, ale zapowiada się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nie miałam okazji poznac tych produktów, ale nie mówi nie

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam, tej marki ale chetnje się zapoznamy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe kosmetyki, ja jeszcze nie miałam nic z tej marki

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie stosowałam szampon i odżywkę. I tak szczerze mam mieszane uczucia. raczej nie wrócę

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak myślę że wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałam o tych produktach:oo bardzo chętnie wypróbuję, tylko muszę zapisać sobie nazwę, bo oczywiście zapomnę.. jak to ja. Najbardziej zachęcił mnie ten szampon, z racji kokosowego zapachu:D (uwielbiam kokos) :D

    Zapraszam na mojego bloga

    OdpowiedzUsuń
  20. Trudno tej marki nie zauważyć - wyróżnia się kolorami. Nie miałam jednak nic z tej serii- widzę że tak jak wszędzie, tak i tu znajdują się lepsze i słabsze kosmetyki...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam kilka miniatur tej marki, ale zostawiłam sobie na urlop - jestem ciekawa czy przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. właśnie a ja jeszcze nic od nich nie miałam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam jeszcze ich produktów, ale mam w planie jak tylko coś zużyję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z tej firmy mam spray dodający włosom objętości, ale niestety średnio jestem z niego zadowolona.:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie stosowałam jeszcze kosmetyków Nature Box, ale z przedstawionych tu wybrałabym na próbę olejek, który Cię jakoś specjalnie nie ujął i odżywkę Migdałową. kokosowy szampon kusi, ale moje włosy chyba nie byłyby zadowolone z obecności kokosa :) No i tę linię z granatem, o której wspominasz, chciałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakoś nie ufałam tej firmie ale chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć :) Cieszę się, że tu jesteś i że chcesz skomentować ten wpis! Informuję, że nie ma u mnie obserwacji za obserwację, na pytania zawsze odpowiadam zaraz pod nimi, a komentarze nic nie wnoszące do dyskusji (coś w stylu „świetny blog, wpadnij do mnie”) od razu kasuję. Do następnego! :)

Jestem tutaj

INFORMACJA

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka) zapisywane na Twoim komputerze. Korzystając z niej, wyrażasz na to zgodę. Więcej o polityce prywatności, obowiązującej na stronie, przeczytasz w odpowiedniej zakładce w górnym panelu bloga.